Moja nowa asystentka…. Jadźka :)

Sesja zdjęciowa z dziećmi to nie lada wyzwanie…dlatego poprosiłam o pomoc Jadźkę….No bo kto jak nie ona pomoże mi ogarnąć to małe towarzystwo i sprawić, żeby oczy maluchów od czasu do czasu były skierowane w obiektyw a nie wszędzie dookoła :)), w końcu tyle się dzieje, nowe miejsce, nowe rzeczy…mam nadzieję że z Jadźką będzie łatwiej i weselej

sowa