Wschód słońca 01.10.2015r

Obudziłam się dzisiaj o 6, wchodzę na kamerkę do Sopotu…myślę fajne chmury…ale oczy nie chcą się otworzyć…trudno może następnym razem…jednak to silniejsze ode mnie, odsłoniłam roletę i dostałam takiego przyśpieszenia, że o 6:26 byłam już w Sopocie…Tak 15 min wcześniej i pewnie byłoby jeszcze ciekawiej…Chmury zrobiły swoje, słoneczko pokolorowało i było bajecznie…

Zapraszam do galerii