Zamiast fotografa…łapacz chwil…

Tak sobie pomyślałam, że sesje spontaniczne są najlepsze, a jak nie najlepsze to na pewno wychodzą bardzo naturalnie….Nikt się nie spina, nie stresuje…Ostatnio pojechałam ze znajomymi na plażę, tam spotkałam następnych znajomych a wśród nich córkę mojej koleżanki, młodziutka 12 letnia dziewczynka była jedyna która się nie wstydziła i bez jakiegokolwiek przygotowania poszła na żywioł…i to był strzał w dziesiątkę….Dlatego nazwałam się „łapaczem chwil”…Nie cierpię siedzieć na plaży bezczynnie, dlatego ucieszyłam się na ten spontan a dzięki temu Zuzia ma wspaniałą pamiątkę…

Drogie Panie….więcej odwagi, wiary w siebie, postaram się, zresztą podobno wychodzi mi to na 100%, że na każdej sesji będę „łapaczem chwil”

Zapraszam do fajnej zabawy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *